Strona główna / Komunikacja w Krakowie / Tramwaje / Konstal 105Na / Konstal 105Na #271+266

Konstal 105Na #271+266

«Poprzednie zdjęcie: Konstal 105Na #271+266
Następne zdjęcie: Konstal 105Na #402+403»

Konstal 105Na #271+266

Data zrobienia zdjęcia: 23 stycznia 2014 roku (czwartek)
Opis: Zajezdnia Podgórze.
Przyszły skład historyczny, złożony z wagonów o nr fabrycznych 36 i 31 pełni teraz rolę wagonu do odladzania sieci trakcyjnej.
Przy pantografie zamontowano system dysz podających pod ciśnieniem dwóch rodzajów substancji. Jedna zabezpiecza sieć przed obladzaniem, a druga umożliwia bezpieczne usuwanie lodu, gdy już się pojawi.
Z przodu ślizgu znajduje się specjalny czujnik wykrywający i załączający odpowiednią dyszę (tę, która znajduje się pod drutem jezdnym). Wszystkim steruje motorniczy ze swojej kabiny.
W środku wagonu zamontowany jest agregat i inne urządzenia sterownicze.
Słowa kluczowe: Konstal 105Na #271+266 MPK_Kraków Kraków zajezdnia_Podgórze #1511+1512 #421+423
Data dodania zdjęcia: 23.01.2014 15:46, Wyświetleń: 3864, Pobrań: 8, Wielkość pliku: 364.0 KB
Dodał: thomas_
IPTC Info
Byline: Tomasz Bielecki
Date created: 23.01.2014
Copyright Notice: Tomasz Bielecki
EXIF Info
Nazwa aparatu: Canon
Model aparatu: Canon EOS 70D
Czas ekspozycji: 1/500 sec(s)
Wartość przysłony: F/4
Wartość ISO: 200
Data utworzenia: 23.01.2014 12:29:25
Długość ogniskowej: 35mm

Ostatnie komentarze

Unrealgod
Użytkownik

Komentarzy: 5517
23.01.2014 15:50
Aż sobie ciężko wyobrazić że to kiedyś będzie jedynie skład historyczny.
Offline Unrealgoddeocentro at gmail.com
ALBert
Użytkownik

Komentarzy: 546
23.01.2014 16:40
Tak z ciekawości, to został on wytypowany na skład historyczny tylko ze względu na niski nr fabryczny, czy też z jakichś innych powodów? :)
Offline ALBertalbertf at interia.pl
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4508
23.01.2014 17:17
Hmm, a drugi wagon pełni rolę "wycierania do sucha" swoim pantografem? Bo może jeździ niepotrzebnie :P
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
23.01.2014 19:49
Lepiej przetrzeć dwa razy, niż raz. No i w razie utknięcia gdzieś, zostaje drugi.
Nie mówię już o tym, że pojedyncza stopiątka to najbezpieczniejsze rozwiązanie nie jest.
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
kuba203
Użytkownik

Komentarzy: 4498
23.01.2014 21:10
vear napisał(a):
Nie mówię już o tym, że pojedyncza stopiątka to najbezpieczniejsze rozwiązanie nie jest.


Oczywiście, mają wielką uzębioną paszczę i pożerają pasażerów.
Offline kuba203kuba203 at gazeta.pl
Pietrek
Użytkownik

Komentarzy: 177
23.01.2014 21:50
Lepiej ,żeby 266 jeździł, bo jak go odstawią to skończy jak 102NaD lub 105NT
Offline Pietrekfaur at gazeta.pl
Wypalacz Rafał
Użytkownik

Komentarzy: 4896
23.01.2014 23:18
Domyślam się że to ten sam pantograf, który dotychczas był zamontowany ma wagonie #936?
Offline Wypalacz Rafał
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
24.01.2014 00:44
kuba203 napisał(a):
Oczywiście, mają wielką uzębioną paszczę i pożerają pasażerów

Jak kiedyś będę milionerem, to wykupię specjalnie dla Ciebie reklamę na stopiątce z wielką paszczą :twisted:

Żarty żartami, ale zdarzały się przypadki, w których motorniczy zapobiegł katastrofie jedynie przez przestawienie w ostatniej chwili nawrotnika na jazdę do tyłu, bo tylko to mu zostało przy całkowitym zaniku hamowania elektrodynamicznego. Tyle, że nie zawsze się taki zabieg musi udać.
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
kuba203
Użytkownik

Komentarzy: 4498
24.01.2014 06:06
Ale chyba nie były te przypadki jakąś plagą, skoro kilka miast cały czas eksploatuje pojedyncze stopiątki i nie słychać o masowych wypadkach z ich udziałem.
Offline kuba203kuba203 at gazeta.pl
thomas_
Administrator

Komentarzy: 6557
24.01.2014 13:44
Poprawiłem trochę opis na podstawie artykułu z Dziennika Polskiego.
Offline thomas_
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
24.01.2014 13:58
kuba203 napisał(a):
Ale chyba nie były te przypadki jakąś plagą, skoro kilka miast cały czas eksploatuje pojedyncze stopiątki i nie słychać o masowych wypadkach z ich udziałem.

Ale się zdarzało, może się zdarzyć w przyszłości. Po co kusić los? W pracy liniowej można wysłać na trasę wiedeńca, który nie dość że jest pojemniejszy, to jeszcze tańszy w eksploatacji. W przypadku pojazdu technicznego jak ten ze zdjęcia, zalety wykorzystania dwóch wagonów już wymieniłem. W innych miastach eksploatuje się solówki, bo nie bardzo jest wybór.
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4508
24.01.2014 14:00
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
Maciej12991
Gość

24.01.2014 14:57
Zawsze mnie śmieszy jak powielacie te farmazony o zanikach hamowania. :lol: Zaniki hamowania w występowały w czasach totalnego niedofinansowania taboru i masakrycznych braków części zamiennych. A teraz pytanie. Czy po stwierdzonych zanikach hamowania w Swingach, zaczniecie je łączyć w składy? Przecież było trochę głośnych takich przypadków. Drugie pytanie. A czy należy wydać decyzję o łączeniu helmutow w składy po kilku spaleniach nastawnic? Przecież wówczas i ten pojazd nie ma hamowania służbowego. Ktoś kiedyś coś palnął i przez lata zrobiono z tego legendę, w której prawdy jest optymistycznie może 10%.
 
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
24.01.2014 16:09
Tylko że układ elektryczny Swinga, czy nawet Wiedeńca niewiele ma wspólnego z amerykańskim tramwajem z lat 30. :P Z kolei zanik hamowania w Swingu spowodowany źle pojętym wyprowadzaniem wagonu z poślizgu nie ma nic wspólnego z zanikiem typowym dla usterki sterowania hamowaniem w stozłomce. W pierwszym przypadku zresztą drugi wagon pewnie nic by nie dał, bo... też by się zaczął "wyprowadzać z poślizgu" ;) No i nie mówię już o tym, że praktycznie wszystko ma mocniejsze hamulce szynowe niż stozłoma.

I nie są to żadne legendy, tylko faktyczne zdarzenia, które w Krakowie miały miejsce gdy jeszcze na większą skalę eksploatowano solówki, a do dziś pod tym kątem ostrzega się motorniczych.
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
Maciej12991
Gość

24.01.2014 16:49
Ja nie należę do osób, którym milion razy powtarzane kłamstwo będzie prawdą. Zatem nie to dla Was będzie "prawda".
 
Maciej12991
Gość

24.01.2014 16:59
Zresztą od serwisanta PESY, który u nas pracuje mam inne informacje o tych "poślizgach" :-D
 
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
24.01.2014 17:08
A ja nie należę do osób, które lubią tych, co wychodzą z założenia, że wiedzą lepiej i wszyscy inni niech im się kłaniają :twisted:
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
wmmedia
Użytkownik

Komentarzy: 631
24.01.2014 21:11
Maciej 12991, zaprzeczasz występowaniu zaników hamowania w 105?
Offline wmmediawmmedia at onet.eu
Maciej12991
Gość

24.01.2014 21:17
@vear Jak już nie ma argumentów zaczynasz przedszkole? BRAWO. I zapomniałem dodać, że mi to lotto, czy będziesz mnie lubić, czy nie.
@wmmedia A gdzie to wyczytałeś? Bo na pewno nie w moich postach.
 
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
25.01.2014 00:56
@Maciej12991: i kto to mówi? To nie ja siebie samego nazwałem kłamcą.
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
mouset
Użytkownik

Komentarzy: 1005
25.01.2014 11:03
A mnie ciekawi numeracja wagonów, z jakiego okresu 105 miały numery 2xx, zajęte potem przez stodwójki?
Offline mousetklub428 at wp.pl
Maciej12991
Gość

25.01.2014 11:37
vear napisał(a):
@Maciej12991: i kto to mówi? To nie ja siebie samego nazwałem kłamcą.

Gdzie to wyczytałeś? Żeby kłamać trzeba być świadomy prawdy, a moim zdaniem powielasz tylko to co przez wiele lat ucierano za "prawdę", nie uznaję tego za kłamstwo, tylko za błędy w szkoleniach motorniczych, którym się wmawia, że muszą tylko prowadzić tramwaj, a nie muszą znać jego zasad działania i prostych knyfów, by ułatwić sobie pracę. Powtarzam jeszcze raz stanowczo. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Jeśli stopiątka nie zaczyna hamować, to znaczy, że nie jest utrzymywana aparatura w sprawności technicznej takiej, w jakiej być powinna. Będą to zużyte przekaźniki bądź styczniki hamowania, które w skrajnym przypadku nie zadziałają w sposób właściwy. W wielu przedsiębiorstwach swego czasu podczas napraw głównych nawet nie otwierano kanałów kablowych. Każdy tramwaj źle utrzymany może przestać hamować, ale to nie może być przyczyną decyzji o przymusie łączenia w składy, tylko sygnałem do tego, by w końcu w należyty sposób zadbać o tabor. Niedoinwestowanie taboru ostatnio mocno widać w Poznaniu i to się mści w statystykach, nawet w przypadku mercedeso-kombajnów :lol:
PS I nie sugeruję także brak znajomości ogólnej zasady działania, bo domyślam się, że jako miłośnik ją znasz :D
 
Wypalacz Rafał
Użytkownik

Komentarzy: 4896
25.01.2014 12:02
mouset napisał(a):
A mnie ciekawi numeracja wagonów, z jakiego okresu 105 miały numery 2xx, zajęte potem przez stodwójki?



Od 266 wzwyż. Były to wagony wyprodukowane w latach 1975-1976

http://www.kmk.krakow.pl/konstal_105n_spis.html
Offline Wypalacz Rafał
Dziki
Użytkownik

Komentarzy: 349
25.01.2014 19:37
Maciej12991 napisał(a):
Gdzie to wyczytałeś? Żeby kłamać trzeba być świadomy prawdy, a moim zdaniem powielasz tylko to co przez wiele lat ucierano za "prawdę", nie uznaję tego za kłamstwo, tylko za błędy w szkoleniach motorniczych, którym się wmawia, że muszą tylko prowadzić tramwaj, a nie muszą znać jego zasad działania i prostych knyfów, by ułatwić sobie pracę. Powtarzam jeszcze raz stanowczo. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Jeśli stopiątka nie zaczyna hamować, to znaczy, że nie jest utrzymywana aparatura w sprawności technicznej takiej, w jakiej być powinna. Będą to zużyte przekaźniki bądź styczniki hamowania, które w skrajnym przypadku nie zadziałają w sposób właściwy. W wielu przedsiębiorstwach swego czasu podczas napraw głównych nawet nie otwierano kanałów kablowych. Każdy tramwaj źle utrzymany może przestać hamować, ale to nie może być przyczyną decyzji o przymusie łączenia w składy, tylko sygnałem do tego, by w końcu w należyty sposób zadbać o tabor. Niedoinwestowanie taboru ostatnio mocno widać w Poznaniu i to się mści w statystykach, nawet w przypadku mercedeso-kombajnów :lol:
PS I nie sugeruję także brak znajomości ogólnej zasady działania, bo domyślam się, że jako miłośnik ją znasz :D


Maciek-w swojej karierze trzy razy uciekałem z kabiny przy zaniku hamowania elektrodynamicznego. Faktem jest,że absolutnie każdy tramwaj może odmówić hamowania ale jakoś wozy generacji 105N wiodą prym w takim zachowaniu. ŚP. dyspozytor koordynator z mojej zajezdni też twierdził, że to nie możliwe póki sam nie najechał na ulicy Żwirki na poprzedzający wagon i po zjeździe na zajezdnię nie przejechał przez bramę. Zamkniętą...

Vear - chyba nigdy nie hamowałeś awaryjnie wozem 102Na skoro twierdzisz, że 105N ma słabe szynowe.
Offline Dziki
vear
Administrator

Komentarzy: 2425
25.01.2014 19:46
No fakt, nie. Ale odnosiłem się do pojazdów aktualnie eksploatowanych, z naciskiem na Kraków ;)
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttps://airlinepl.info
wmmedia
Użytkownik

Komentarzy: 631
25.01.2014 20:58
@Maciej12991 - napisałeś, że zaniki hamowania występowały w czasach totalnego niedofinansowania i braków części zamiennych, czyli w domyśle jakoby obecnie już nie występowały.
Offline wmmediawmmedia at onet.eu
Bernard
Użytkownik

Komentarzy: 234
26.01.2014 23:17
W Warszawie solówki jeżdżą od lat i jakoś wszystko działa poprawnie. Związki zawodowe się wzbraniały, motorniczowie przypominali te legendy o zanikach hamowania ale w końcu ZTM nakazał wypuszczenie solówek i nic się nie dzieje. Jeśli chodzi o zaniki hamowania w Pesach to słynna warszawska sprawa potrącenia kobiety na przejściu dla pieszych zakończyła się winą motorniczego, nie awarią pojazdu.
Offline Bernard
Wypalacz Rafał
Użytkownik

Komentarzy: 4896
23.02.2014 15:52
Wagon #271 ma już inny pantograf, nadal połówkowy, ale dużo masywniejszy, taki jak na NGT6/NGT8
Offline Wypalacz Rafał
thomas_
Administrator

Komentarzy: 6557
23.02.2014 16:20
Przechodziłem dzisiaj koło niego, ale nawet się nie przyglądałem.
Offline thomas_
Maciej12991
Gość

23.02.2014 22:51
wmmedia napisał(a):
@Maciej12991 - napisałeś, że zaniki hamowania występowały w czasach totalnego niedofinansowania i braków części zamiennych, czyli w domyśle jakoby obecnie już nie występowały.

Owszem. I zauważ, że powoli wracamy do tego stanu rzeczy w wielu miastach. Zachłyśnięto się skromnymi zakupami nowego taboru. Często cofamy się w rozwoju sprowadzając szrot. Wiesz podobna sytuacja miała miejsce w początku lat sześćdziesiątych z wagonami 13N. Sposobu na ich awaryjność szukano w uwstecznianiu technologii (najpierw 14N+14ND, 15N, 13NS+13NSD, wreszcie testy 13NS+14ND, a te zabawy doprowadziły do produkcji 102N/Na/Nd). Dziś również udowadnia się wyższość GT nad zautomatyzowanymi stopiątkami w identyczny sposób - koszty. Powtarzam jeszcze raz problemy z taborem tej generacji występują wówczas, gdy nie są w sposób należyty utrzymane. Na to się składa wiele czynników. Przeglądy okresowe, kiepska regeneracja (a czasem nawet jej brak) części zamiennych, technika jazdy motorniczych, a niebawem do tego dojdzie jeszcze brak wykwalifikowanej kadry warsztatowej. Nie bez znaczenia jest również sposób garażowania pojazdów.
@Dziki Na temat stanu technicznego łódzkich pojazdów można by książkę napisać i raczej nie będą to superlatywy :P
 
Pietrek
Użytkownik

Komentarzy: 177
23.02.2014 23:09
Nalejcie Maciejowi bo dobrze prawi... Otóż jakoś w USA ponad 70 letnie PCC jeżdżą do dziś głównie solo i jakoś nie słyszałem o zanikach hamowania, to raz, a po drugie oglądałem krakowski 1515 zaraz przed kasacją i się nie dziwię że 105-tki w Krk cierpią na zaniki hamowania (30cm syfu na rozruszniku, rozrusznik nigdy nie wyciągany,na szpilkach były jeszcze fabryczne zawleczki) a Niemieckie zabytki ro można porównywac od strony rozruchu chyba tylko z eNkami
Offline Pietrekfaur at gazeta.pl