Skocz do menu

czatowiec

Data przyłączenia:09.10.2009
Komentarzy:1491
Strona WWW:http://shift.org.pl

Ulubione

Jelcz 120M #11002 Scania CN113ALB #38004 Scania CN113CLL #49001 Konstal 105Na #472+473 Konstal 102Na #243+153 Scania CR112 #49805 Konstal 102NaD #155 Jelcz 120ME #3316 SM42-896 PESA 120Na

Ostatnie komentarze

MAN NL323 #DM709 20.04.2017 19:01
Fajnie wygląda, ale powiedzmy, że to klasa i jakość autobusu porównywalna z Solarisem, nie wyróżnia się szczególnie ani w jedną, ani w drugą stronę ;) Co do szybek, to to udogodnienie dla osób na wózkach inwalidzkich i małych dzieci, żeby cokolwiek widziały podczas parkowania w rzeźni ;)

Za to bardzo, ale to bardzo fajnie wygląda kwestia tego przegubowego elektryka i tutaj już można mówić o większym spektrum innowacji i indywidualnych cech do porównywania - bardzo praktyczny układ drzwi, do tego ciekawie rozwiązane ładowanie wozu, a wnętrze nie jest tak rozwalone przez poprzeczną zabudowę silnika ;)
Stanga #7075 08.04.2017 01:21
Estekady w pewnym zakresie są dobre, ale w złej ilości i złych miejscach zaczynają się stawać czymś złym.
Ikarus 280.40A #BPO-438 02.04.2017 10:33
Myślisz, że paradoksalnie będą wycofywać od najmłodszych do najstarszych? ;)
Ring Tw269+ND #272+538 23.03.2017 20:03
Dominiak napisał(a):
@ALBert: Była merytoryczna do czasu. Teraz to są żale.

Cóż. pytanie jaka jest definicja żali.. Bo ani ja, ani kmk nie narzekaliśmy na nic, tylko dyskutowaliśmy nt. tego jak z punktu widzenia merytorycznego powinno się oznaczać ten wagon ;) Ja tam osobiście się cieszę, że ten wagon został zrobiony - jest to ciekawy rodzynek w kolekcji, dodatkowo biorąc pod uwagę realia rynkowe grzechem by było go nie zrobić, jeśli wykonanie pewnych elementów i tak trzeba było zlecić na zamówienie - w takiej sytuacji, im więcej sztuk tym cena za jeden egzemplarz maleje - więc opłacało się to zarówno Gdańskowi, że wagon wyszedł ciut taniej, jak i nam, że za mniejsze pieniądze mamy dodatkowy wagon, który może być często wynajmowany i stosowany na KLM. Także - fajnie, że te wagony zostały uratowane, a to jak je oznaczać na papierze to jest przy tym temat trzeciorzędny, który jest ciekawym materiałem na dyskusję ;)

Ale zupełnie osobnym tematem jest to co Krzysiek poruszył - to, ile wozów już dało się zrobić, a je trafił szlag, ponieważ ktoś stwierdził, że "nie opłaca się". Bo jednak mieliśmy swoje dwie 102Na oraz 102NaD zostawione na zabytki, to jeden wóz skasowano, drugi się biodegraduje, a trzeci o mało co by nie dołączył do nich... Co jest najlepsze, to to, że one nie były złe same w sobie - zostały doprowadzone już w trakcie bycia zabytkami do kiepskiego stanu. Dodatkowo jeszcze #127+527... Niestety, za dużo w kwestii zabytków ma do powiedzenia kiepsko prowadzony marketing, który w ogóle nie ma nic wspólnego z typowym dla tego typu inicjatyw podejścia non-profit, które z czasem samo się zwraca finansowo.

Warwas z Rugii napisał(a):
Ja bym wolał zamiast oglądania zdjęcia tramwaju zjeść czipsy, ale nie mogę, bo mi je kot zeżarł. Niestety szansa na zajście każdego z tych zdarzeń jest podobna - tak samo, jak ja musze kupić kolejną paczkę, tak samo MPK musiałoby kupić skądś (TŚ?) stodwóję.

Chyba, że pijesz do #155. ale już jakiś czas pojawiły się informację, że wagon jest w takim stanie, jak finanse Federacjh Rosyjskiej na początku lat 80tych i jego ew. remont w obliczu tego, że nie może samodzielnie wyjeżdżać na miasto jest mało prawdopodobny.


To znaczy, że nawet mając na uwagę dobre rzeczy na koncie MPK, w ogóle nie można skomentować, że jakąś sprawę można było zrobić lepiej, inaczej tudzież stwierdzić fakt, że ktoś do takiej sytuacji doprowadził? A to, że wagon nie może samodzielnie wyjeżdżać na miasto nie jest jakoś ultra problematyczne - na pewno znaleźliby się chętni na takie wynajmy. Kwestia dobrze zrobionej promocji, odpowiedniego podejścia i pozytywnego nastawienia do całokształtu muzealnictwa komunikacyjnego. Przecież jest wiele źródeł finansowania takich inicjatyw, tylko ktoś przynajmniej by musiał dać sobie pomóc.

Co do tematu numerów taborowych - największe nieścisłości generuje fakt, że Tw to po prostu "wagon silnikowy" i różnie to może być używane w normalnym języku. Dla przykładu - GT6 to są dokładnie wagony typu GT6 i takie po prostu mają oznaczenie fabryczne, ale mogę stwierdzić, że to seria 300 lub Tw300. Ale z kolei wagony TW6000 mimo, że też produkowane w niemieckiej fabryce, to nie mają fabrycznie żadnego oznaczenie typu GT8, tylko to są dokładnie tramwaje typu TW6000, chociaż seria też by się zgadzała, że to Tw6000 bo mają numery od 6001 do ponad 62xx ;)

Z Ringiem problem generuje fakt, że system oznaczeń wozów jest taki, jak by Pesa sobie nazwała Krakowiaki, że to jest typ 901N, bo mają oznaczenia xx901-936. I jak byśmy sobie mówili, o np. papieskiej Pesie, to będzie ona tramwajem RG914, ale w dalszym ciągu byłaby hipotetycznie typu 901N - od pierwszego wozu, a nie będziemy jej nagle opisywać, że to Pesa 914N ;)

Co do przykładu z PN3 - akurat za nic nie mogę znaleźć informacji jak na dobrą sprawę Oni oznaczali wagony "na papierze". Bo z jednej strony opisują to jako "MAN Bw", z drugiej mogliby to opisać jako serię "Bw301", a z trzeciej opisują je też jako po prostu MAN B2 ;) Ale te oznaczenia typu Bw336 to po prostu określenie numeru taborowego. Wozy N8S-NF są opisane jako N8S-NF, ale Ich historyczny "363" w powszechnym obrocie jest po prostu Tw363 ;) W ich przypadku nie spotkałem się z zapisem serii "Tw360" lub coś podobnego jak dla T4, GT6 itp. Ale fakt faktem jest to, że u nas były oznaczane jako PN3, więc były PN3 i tutaj nie ma zbyt dużego problemu w jednoznaczności dla wozów "krakowskich" ;)
Ring Tw269+ND #272+538 22.03.2017 00:13
Tylko, że na dobrą sprawę Ring to kolokwialna nazwa wagonu. Zgodnie z systemem stosowanym na FZ to dokładnie powinien być DWF Tw269 #272 - producent, typ i numer boczny.