Strona główna / Komunikacja w Krakowie / Tramwaje / Konstal 102Na / Konstal 102Na #207

Konstal 102Na #207

«Poprzednie zdjęcie: Konstal 102Na #226
Następne zdjęcie: Konstal 102Na #285»

Konstal 102Na #207

Data zrobienia zdjęcia: 16 maja 1991 roku (czwartek)
Opis: Kraków - pętla Pleszów ostatni kurs linii 14 na trasie Pleszów - os. Piastów, zarazem moje pierwsze zdjęcie pojazdu komunikacji miejskiej :) owszem jakość jest kiepska ale sentyment mam do tego zdjęcia.
Słowa kluczowe: Konstal 102Na #207 linia_14 MPK_Kraków Kraków Pleszów Nowa_Huta archiwum90 1991
Data dodania zdjęcia: 13.01.2015 10:59, Wyświetleń: 1798, Pobrań: 25, Wielkość pliku: 466.0 KB
Dodał: Dioniz
IPTC Info
Date created: 13.01.2015
Byline: Picasa 2.7
EXIF Info
Data utworzenia: 13.01.2015 10:27:49

Ostatnie komentarze

thomas_
Administrator

Komentarzy: 6524
13.01.2015 11:01
Jak na małego bąka to i tak nieźle ;)
Czyżbyś był takim Sudim lat-90tych?
Offline thomas_
Dioniz
Użytkownik

Komentarzy: 55
13.01.2015 11:14
Można tak powiedzieć:) z małym wyjątkiem wtedy niestety nie miałem takich możliwości jak obecnie czy nawet dziesięć lat wstecz do aparatów, klisz itp a nie wspomnę o masowym wysypie cyfrówek. Teraz mogę tylko żałować że autobusów nie fociłem ale lepszy rydz niż nic.
Offline Dionizdioniz1 at wp.pl
thomas_
Administrator

Komentarzy: 6524
13.01.2015 11:29
Wiesz, też się uczyłem fotografować na zwykłej lustrzance (Zenit 12XP) i przez to, że klisza miała jedynie 36 klatek, to człowiek 2x się zastanowił przed naciśnięciem spustu migawki.
PS. Ja zacząłem fotografować KM dopiero w 2004 roku, pomimo tego, że aparat miałem od 1998 roku :(
Offline thomas_
Wypalacz Rafał
Użytkownik

Komentarzy: 4791
13.01.2015 11:34
thomas_ napisał(a):
Wiesz, też się uczyłem fotografować na zwykłej lustrzance (Zenit 12XP) i przez to, że klisza miała jedynie 36 klatek, to człowiek 2x się zastanowił przed naciśnięciem spustu migawki.


I to była chyba największa zaleta ery przedcyfrówkowej ;)

Ale tak na marginesie - to na Zenicie z filmu 36-klatkowego można było spokojnie wycisnąć 38 zdjęć. :p
Nowsze aparaty - z elektrycznym przewijaniem filmu - już takiej możliwosci nie dawały :(


thomas_ napisał(a):
PS. Ja zacząłem fotografować KM dopiero w 2004 roku, pomimo tego, że aparat miałem od 1998 roku :(


Lepiej późno niż wcale ;)
Offline Wypalacz Rafał
tophie
Użytkownik

Komentarzy: 390
13.01.2015 19:53
To były zupełnie inne czasy. Ale ile było frajdy gdy samemu się wywołało film, a następnie odbitki w ciemni. Tak naprawdę dopiero wtedy można było ocenić efekty. Żałuję bardzo, że nic mi nie pozostało z tych filmów.
Ilość klatek zależała od tego, jak się nawinęło końcówkę taśmy na rolkę. Jak się na początku dużo nawinęło, to mniej zostawało na zdjęcia. Zwykle na moim Fed-5 także miałem takie gratisy. ;)
Offline tophie
Michał76
Użytkownik

Komentarzy: 508
14.01.2015 01:38
Jeśli umiejętnie nawineło się początek filmu (miałem najpierw japońską Yashike), to spokojnie można było wyciągnąć 40 klatek z negatywu.
Offline Michał76michu168 at interia.pl