Strona główna / Kolej / Kolej na Świecie / Czechy / 810-578

810-578

«Poprzednie zdjęcie: EU07-516
Następne zdjęcie: 163»

810-578

Data zrobienia zdjęcia: 21 lipca 2010 roku (środa)
Opis: Prawdziwe źródło chwały ČD - motorak, jeżdżący co godzinę lub dwie po lokalnych liniach do większości czeskich miasteczek. Tutaj w mieście Litomyšl.
Słowa kluczowe: 810 810-578 České_Dráhy ČD Republika_Czeska Czechy Litomyšl
Data dodania zdjęcia: 29.07.2010 10:14, Wyświetleń: 1239, Pobrań: 16, Wielkość pliku: 225.4 KB
Dodał: AndrzejK
EXIF Info
Nazwa aparatu: FUJIFILM
Model aparatu: FinePix S5600
Czas ekspozycji: 1/400 sec(s)
Wartość przysłony: F/5
Wartość ISO: 64
Data utworzenia: 01.01.2010 18:22:59
Długość ogniskowej: 6.3mm

Ostatnie komentarze

Klimueres
Użytkownik

Komentarzy: 243
29.07.2010 10:18
Literówka w opisie - więszkszości
Offline Klimueresgrisha6562 at gmail.com
Silkeborg
Użytkownik

Komentarzy: 557
29.07.2010 10:24
Oto, dlaczego ČD są cywilizowane w porównaniu do PKP - Znośna częstotliwość do każdego miasteczka - to recepta na sukces.
Offline Silkeborgkonrad.kriegel at gmail.com
Dominiak
Użytkownik

Komentarzy: 3692
29.07.2010 13:28
Bo PKP jest niedorozwinięte, a ludzie którzy tym rządzą mają klapki na oczach i uszach.
Offline Dominiakdwlodarczyk2 at gmail.comhttp://niezaleznytransportowy.blogspot.com/
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4405
29.07.2010 14:46
Najlepsze, że wszystkie pociągi - od motoraka po Eurocity (w którym nie ma żadnych kretyńskich miejscówek) są w tej samej taryfie za km i w tej samej spółce. Umożliwia to jazdę pospiesznymi i EC między węzłami, a potem osobówką do stacji docelowej. To jest właśnie SYSTEM, coś, co straciliśmy bezpowrotnie.
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
UIC60
Użytkownik

Komentarzy: 219
29.07.2010 20:40
W cywilizowanym świecie płaci się za przejechane kilometry a nie za "klasę" pociągu.We wspomnianym cywilizowanym świecie,dąży się do ułatwienia życia pasażerowi,ułatwienia wszelkich procedur....Nasi kolejowi decydenci zafundowali nam ponad setkę spółek córek,ciotek,czy też innych krewnych i znajomych królika...nie mających pieniędzy ale wzajemnie obciążających się fakturami...a vat trzeba odprowadzić / jest to jeden z powodów rosnącego długu / no ale ilu dyrektorów z ambicjami,ale bez elementarnej wiedzy i poczucia rzeczywistości ma dzięki temu pracę!!! Szukaliśmy właściwych wzorców nawet w Japonii....a były tak blisko.No ale co to za atrakcja wyjazd służbowy do Czech :lol: Dziki kraj.
Offline UIC60bryziu57 at gmail.com
Unrealgod
Użytkownik

Komentarzy: 5498
29.07.2010 20:56
UIC60 napisał(a):
(...)We wspomnianym cywilizowanym świecie,dąży się do ułatwienia życia pasażerowi,ułatwienia wszelkich procedur...(...)

Ja bym raczej nazwał to walką o pozyskanie i utrzymanie klienta. U nas to chyba walka o jego zrażenie żeby następnym razem pojechał busem albo kupił sobie samochód i więcej d..., głowy nie zawracał, żeby konduktor mógł sam jechać w wagonie i żeby mu nikt w planowaniu następnego strajku nie przeszkadzał.
Offline Unrealgoddeocentro at gmail.com
UIC60
Użytkownik

Komentarzy: 219
29.07.2010 21:09
Zgadza się,zrazić potencjalnego podróżnego / długim czasem podróży, ilością połączeń, o bzdurnych godzinach/ i "przekazać go" tak jak u Was w ręce "Szwagra" lub "Freja".Jestem daleki od teorii spiskowych,ale nigdy nie wiadomo kto za tym stoi i komu to służy,jak powiedział kiedyś gen.J.Dodałbym jeszcze do tego i ....co z tego ma.
Offline UIC60bryziu57 at gmail.com
Unrealgod
Użytkownik

Komentarzy: 5498
29.07.2010 21:29
Stoi za tym taki jeden Nepotyzm. Upycha się stanowiska pociotkami, firma państwowa więc nie ma parcia na wyniki, można mnożyć stanowiska jak dla kogoś braknie a nawet jak ktoś zdolny i do rzeczy to przecież nie może rozwinąć skrzydeł bo jak jego dział się wybije to zaraz go wywalą i posądza kogoś innego żeby śmietankę spił.
Oni mają od dekad te "szynobusy" a u nas to jako zło konieczne było zawsze traktowane. Kilka dziwacznych drezyn poprzerabianych było. Później i tak puszczano lokomotywę z dwoma wagonami (żeby było czym hamować) która jechała wolniej od traktora i o godzinie kiedy wszyscy już w pracy albo szkole siedzieli.
Offline Unrealgoddeocentro at gmail.com
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4405
29.07.2010 21:48
Jest nawet takie półnaukowe pojęcie "wygaszanie popytu". Czyli działania mające na celu zniechęcenie podróżnych. Najczęściej za pomocą bzdurnych godzin odjazdów. Ostatnio "pomaga" też tragiczny stan infrastruktury i prędkość komunikacyjna, która jest jego skutkiem. Kiedyś myślałem, że spokojnie można by to zaskarżyć (niegospodarność albo działanie na szkodę firmy) ;)
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
UIC60
Użytkownik

Komentarzy: 219
29.07.2010 22:06
za nieboszczki komuny za takie praktyki była "czapa".Ot sabotaż i tyle.My mamy "mydlenie "oczu i robienie z"tata wariata"No bo ważniejsze są przepychanki partyjne,niekompetencja i tzw. bezpieczne planowanie,czyli coś na kształt polskiego TGV.Coś czego realizacja stoi pod WIELKIM znakiem zapytania w tym ćwierć wieczu,ale to nie przeszkadza by różnej maści i opcji cwaniacy doili kasę z różnych studiów wykonalności projektu "Y",konferencji czy narad.Zawsze też można walnąć jakąś publikację w stylu czego byśmy nie zrobili.....nr konta w załączeniu.
Offline UIC60bryziu57 at gmail.com
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4405
29.07.2010 22:12
I tu jest kolejna choroba, czyli szukanie cudownych rozwiązań - "Y", który połączy kilka miast ma uzdrowić całą polską kolej.
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
Unrealgod
Użytkownik

Komentarzy: 5498
30.07.2010 00:05
Gdyby na tory wpuścić "busiarzy" pewnie też byście niezłe larum podnieśli. Wyobraźcie sobie, tory dostępne dla wszystkich. Kupujesz flotę 5 używanych szynobusów gdzieś z zachodu, południa lub północy i dawaj. Liczba wypadków na kolei pewnie by drastycznie wzrosła ale jak by tez wzrosła ilość pasażerów.

Co do niegospodarności to sam się nie wypuszczę ale pod pozwem zbiorowym bym się podpisał.
Offline Unrealgoddeocentro at gmail.com
vear
Administrator

Komentarzy: 2366
30.07.2010 00:50
Przecież już teraz każdy może jeździć na dowolnej trasie, na dowolnych warunkach. Ale nikt tego nie robi, bo istnienie konkretnych wymogów przede wszystkim bezpieczeństwa, w transporcie drogowym masowo ignorowanych, czyni busiarstwo nieopłacalnym. Przewozy lokalne nigdy nie będą dochodowe - kwestia w tym, by strata była możliwie mała (a więc by nie było obsługi pociągów stonką z jedną bonanzą, tylko szynobusem) i zaoszczędzone pieniądze dało się wykorzystać na polepszanie oferty... no i przyciągnięcie kolejnych pasażerów. U nas wiele zawalono, ale z odrobiną dobrej woli paru marszałkom (parunastu pozostałym - niezupełnie) udaje się coraz lepiej uporządkować swoje lokalne połączenia kolejowe. Gorzej, że spółeczka posiadająca namaszczenie ministra, mająca zajmować się przewozami międzywojewódzkimi zachowuje się jak panna na wydaniu...
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttp://fotozajezdnia.pl
kuba203
Użytkownik

Komentarzy: 4489
30.07.2010 07:24
Po pierwsze, od teorii do praktyki droga jest bardzo długa, bo byli już tacy, co chcieli jeździć, ale kulejarskie pekapowe lobby zdołało wybić im z głowy tego typu pomysły. Po drugie stonki z bonanzą - obojętnie, czy z jedną, czy z dziesięcioma, powinny obsługiwać już wyłącznie pociągi retro, bo ich miejsce jest w muzeum. No, może przesadzam, jeszcze trochę mogłyby pojeździć, ale potrzebny jest jakiś sensowny plan wymiany taboru, bo na razie to mamy chaos pod tym względem, i to u wszystkich przewoźników.
Offline kuba203kuba203 at gazeta.pl
Silkeborg
Użytkownik

Komentarzy: 557
30.07.2010 10:13
Czesi też używają leciwego taboru, ale w nienagannym stanie. Widać również, że nie szkoda im pieniędzy na nowe pociągi (np. Elefant).
Za każdym razem jak korzystam z ich kolei to mam uczucie jakbym przyjechał z jakiś Indii albo innego Tadżykistanu... Ręce opadają.
Offline Silkeborgkonrad.kriegel at gmail.com
vear
Administrator

Komentarzy: 2366
30.07.2010 10:16
Na szczęście sporo się w dostępie do infrastruktury jak i w UTK zmienia na lepsze (poniekąd z pomocą Komisji Europejskiej); nie dość, że prywaciarze towarowi mają się nieźle, to jeszcze Arriva (czyli de facto Deutsche Bahn) powoli rozwija swoją sieć komercyjnych, turystycznych połączeń. Ale w życiu nie będzie jeździć z Czerska do Bąka przez 7 dni w tygodniu, jeśli nikt za to nie zapłaci.
Offline vearkolodziej.radoslaw at gmail.comhttp://fotozajezdnia.pl
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4405
30.07.2010 10:36
No ale w Czechach jakoś nie potrzebują "kolejowych busiarzy". Jest jedna spółka. Pewną rzeczą jest, że państwo dokłada tam do tego SYSTEMU (ważne słowo :p ) niewiarygodnie wielkie pieniądze. Ale widać opłaca się za tę cenę zapewnić społeczeństwu prawie bezawaryjny, wygodny i przyjazny SYSTEM. Bo transport leży u podstaw rozwoju gospodarczego. No i drogi się mniej zużywają. Swoją drogą drogi czeskie do polskich mają się jak ČD do PKPitp

:lol: :p
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
Silkeborg
Użytkownik

Komentarzy: 557
30.07.2010 19:53
Więc leżymy na całej linii... Czarna dziura Europy :P Nie wspominając o naszej piłce nożnej :lol: :roll:
Offline Silkeborgkonrad.kriegel at gmail.com
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4405
30.07.2010 20:13
Ja się czuję na siłach porównywać Polskę z Czechami w kategoriach: transportu, usług turystycznych, rewaloryzacji zabytków i kamienic oraz piwa. Ale lepiej tego nie robić.
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl
AndrzejK
Użytkownik

Komentarzy: 4405
31.05.2012 21:10
No i porobili. Z Chocni do Litomyśla zostały 4 pociągi z 10.
Offline AndrzejKandrzej.k1984 at interia.pl